|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Pamiętam, byłem wtedy małolatem, gapiłem się na zamarznięte jezioro i myślałem o książce, którą właśnie z żalem odłożyłem. Dziś już niewiele z niej pamiętam, ale jeden „epizod” wyrył się we mnie głęboko. Ludomir Mączka stał swoją „Maria” w Kapsztadzie, popijał z kolesiami na jachcie, i w atmosferze, w jakiej rodzą się morskie opowieści, temat zdryfował na Wielką Rafę Koralową... - super byłoby zobaczyć to cudo natury, i na niej ponurkować itp. Wtedy „Ludek” wypowiedział słowa które pamiętam do dziś - „ OK, jutro płynę na rafę... możecie płynąc ze mną.” Powiedział to po prostu, bez „rachunków sumienia”, zwolnień lekarskich i pytania o zgodę. To lakoniczne stwierdzenie stało się dla mnie symbolem wolności, zapragnąłem znaleźć się w takim miejscu mojego życia, by podobnie jak on, wybierać własna drogę, nie zezwalać by wybierano ja za mnie. Wolność, choć to pojęcie względne, jest najdroższym towarem w „sklepie życia”, nie można jej zdobyć za darmo, ale nawet jeśli przyjdzie czasem jeść ryż z resztką ryby, albo owsiankę gotowaną na morskiej wodzie, to uczucie, że rano można „podnieść kotwice” i przenieść się na drugi koniec świata, gdy się tego zapragnie, powoduje że warto zapłacić... Któregoś wieczoru pociągaliśmy wino z Beatą, i padło słowo Wyspa Wielkanocna, co prawda wybieramy się na Kubę, ale właściwie dlaczego nie popłynąć na Kubę przez Wyspę Wielkanocną... ? Zawsze chciałem ją zobaczyć i przyjrzeć się z bliska wielkoludom w czerwonych czapkach... Beata zgodziła się na zmianę kursu pod warunkiem, że gdy już tam będziemy, podsadzę ją żeby mogła spojrzeć w oczy Długouchemu, zobaczyła jakiegoś przystojniaka na zdjęciu z Wyspy i poczuła do niego sympatie.... he he. No więc płyniemy. Chwilowo brakuje nam drugiego roweru, wyspa jest duża, a wynajęcie samochodu drogie. Nie będzie codziennych relacji z podroży, kasy robi się mało, a codzienne wysyłanie poczty przez Iridium obciążyłoby nasze konto, zwłaszcza że nie do końca wiadomo czy sprawilibyśmy tym przyjemność. Będziemy jednak pisać, choć pewnie rzadziej, a stronę będzie uaktualniał nasz dobry znajomy Rysiek Trębacz. Ruszamy gdy tylko uporam się z chorym generatorem i załatam zbiornik słodkiej wody. Pozdrawiamy, Tomek, Beata i Wacek PS: Jeśli sprawi wam przyjemność, możecie wysłać na Luke SMS ( ładne...), za darmo z tej strony internetowej, niestety ta łaskawość Iridium działa tylko w jedną stronę, nie będziemy mogli odpisać. Nr. Iridium SMS ze strony - 881631562521 Tel z Europy (001) 8816 3156 2521 Tel z US (011) 8816 3156 2521
|